Czy potrzebujesz profesjonalnej fotografii kulinarnej? Zrób ten test (3 minuty)
Zanim wydasz złotówkę na fotografa – odpowiedz szczerze na 7 pytań. Zlicz punkty i sprawdź wynik na końcu.
Gotowa? Zaczynamy.
PYTANIE 1: Co się dzieje kiedy wrzucasz zdjęcie posiłku na Instagram?
a) Kilka lajków od rodziny i… cisza. (0 pkt)
b) Całkiem dobrze, ale i tak rzadko ktoś pisze z pytaniem o ofertę (1 pkt)
c) Ludzie pytają o przepis, piszą w komentarzach, klikają link w bio. (2 pkt)
PYTANIE 2: Jak wyglądają zdjęcia na Twoim profilu?
Wejdź teraz na swój Instagram. Serio, wejdź.
a) Różne ujęcia, różne światła, różne style – jeden wielki chaos. (0 pkt)
b) W miarę spójnie, ale są zdjęcia które wolałabym żeby nie istniały. (1 pkt)
c) Spójna estetyka, wszystko „gra”. (2 pkt)
PYTANIE 3: Wyobraź sobie że ktoś trafia na Twój profil po raz pierwszy. Co pomyśli?
a) „Hm, okej, jakiś dietetyk…” (0 pkt)
b) „Ciekawe, ale nie wiem czy ta osoba jest godna zaufania.” (1 pkt)
c) „O, to wygląda ciekawie. Chcę zostać tu dłużej i spróbować tych posiłków” (2 pkt)
PYTANIE 4: Ile czasu spędzasz na robieniu jednego zdjęcia do Instagrama?
a) Snap i wrzucam. Nie mam czasu na więcej. (0 pkt)
b) Kilka ujęć, wybieram najlepsze, trochę edytuję. (1 pkt)
c) Dużo. Za dużo. I i tak nie jestem z tego zadowolona. (0 pkt)
(Tak, opcja c też daje 0 – bo czas który tracisz na przeciętne zdjęcia to czas który mógłby robić coś lepszego.)
PYTANIE 5: Kiedy ostatnio ktoś zapytał Cię o współpracę albo konsultację po tym jak zobaczył Twój profil?
a) Nie pamiętam. Albo nigdy. (0 pkt)
b) Raz czy dwa razy. (1 pkt)
c) Regularnie – zdjęcia pracują na mnie nawet kiedy śpię. (2 pkt)
PYTANIE 6: Masz stronę internetową z ofertą. Jakie zdjęcia tam są?
a) Stocki z internetu albo zdjęcia z telefonu sprzed 2 lat. (0 pkt)
b) Własne zdjęcia – nieidealne, ale są. (1 pkt)
c)Profesjonalne zdjęcia które naprawdę pokazują moją ofertę. (2 pkt)
d) Nie mam strony. (0 pkt)
PYTANIE 7: Co czujesz gdy widzisz profil konkurencji z pięknymi zdjęciami, w dodatku ona ma mniej doświadczenia niż Ty?
a) Frustrację. Bo wiem że jestem lepsza merytorycznie, ale to ona zbiera klientów. (0 pkt)
b) Motywację – też chcę tak wyglądać. (1 pkt)
c) Nic – moje zdjęcia są równie dobre. (2 pkt)
ZLICZ PUNKTY
Masz wynik? To czytaj dalej.
0-4 punkty: Twoje zdjęcia aktywnie tracą Ci klientów
Wiem, to brzmi ostro. Ale tak działa internet – zanim ktoś przeczyta Twoje bio, zanim kliknie w ofertę, zanim w ogóle zorientuje się jak dobra jesteś – już ocenił Twój profil wizualnie. W 3 sekundy.
Złe zdjęcia nie są neutralne. One mówią „nie jestem profesjonalistką” głośniej niż jakikolwiek opis.
Dobra wiadomość? To jest do naprawienia. I nie musisz od razu inwestować w pełną sesję. Zacznij od jednej – kilku zdjęć które pokażą Twoje dania tak jak na to zasługują.
5-9 punktów: Jesteś w połowie drogi
Coś robisz dobrze, ale jest potencjał który marnujesz. Pewnie masz chwile kiedy zdjęcie wyszło świetnie i chwile kiedy wolałabyś go nie publikować.
Problem w tym, że nieregularność też kosztuje. Ludzie potrzebują spójności żeby Ci zaufać. Jeden chaotyczny post potrafi zniszczyć wrażenie które budowałaś przez tydzień.
Jedno co możesz zrobić dziś: przejrzyj profil i usuń 3-5 najgorszych zdjęć. Serio. Mniej a lepiej.
10-14 punktów: Masz to opanowane – albo tak Ci się wydaje
Jeśli zdjęcia naprawdę pracują na Ciebie – super. Naprawdę.
Ale jedno pytanie: czy Twój profil wygląda tak samo dobrze na stronie internetowej? W folderze oferty który wysyłasz klientom? Na materiałach drukowanych?
Dobra fotografia to nie tylko Instagram. To cały obraz Twojej marki. Jeśli wszystko się zgadza – nie potrzebujesz nic zmieniać. Jeśli jest jakaś luka – wiesz co robić.
Dlaczego w ogóle o tym piszę
Bo przez 3 lata prowadziłam catering dietetyczny i znam ten schemat na pamięć.
Robiłam zdjęcia na telefon. Były „w porządku”. Nikt nie mówił że są złe. Ale też nikt nie pisał „muszę spróbować tego co widzę”.
Dopiero kiedy zobaczyłam jak wyglądają moje dania na profesjonalnych zdjęciach – zrozumiałam. Nie chodziło o sam aparat. Chodziło o światło, kompozycję, stylizację. O to żeby jedzenie wyglądało tak, żeby ktoś poczuł głód patrząc w ekran.
Ludzie jedzą oczami. Najpierw na Instagramie. Potem w rzeczywistości.
Jeśli Twoje zdjęcia nie wywołują uczucia „chcę to” – to nie jest kwestia gustu. To kwestia techniki.
Co możesz zrobić teraz
Jeśli wynik testu Cię zaskoczył (w którąkolwiek stronę) – napisz do mnie. Chętnie rzucę okiem na Twój profil i powiem co działa, a co można poprawić.
Bezpłatnie. Bez zobowiązań. Bo lubię kiedy dietetycy i trenerzy mają marketing na poziomie swoich kompetencji.
Chcesz zbudować markę która przyciąga klientów?
Porozmawiajmy o wizualnej stronie Twojej marki – bez zobowiązań. Napisz do mnie →A jeśli chcesz najpierw poeksperymentować sama – rozgość się tutaj i poczytaj wpisy o tym jak zrobić lepsze zdjęcie jedzenia telefonem. Bez aparatu, bez studia, bez dużych wydatków.
Zapisz się na newsletter żeby nie przegapić nowych artykułów. 👇


